Prrrr! Przystań przy tym opisie czytelniku i poznaj reprezentantkę Teamu Sales. Z Gają łatwo się dogadać – piękną polszczyzną, z uśmiechem i zrozumieniem. Ale jeśli coś trzeba dowieźć, to sorry not sorry: wchodzi tryb turbo.
SUPERMOCE
– naprawdę zdeterminowana i nieustępliwa
– widzi w ludziach to, co najlepsze
– z każdym się dogada… piękną polszczyzną
Gaja widzi w ludziach potencjał, którego oni sami jeszcze nie dostrzegają. Widzi go też w projektach, które mogłyby się wydawać skazane na porażkę. Jeśli myślisz, że czegoś się nie da – ona już kombinuje, jak to zrobić w trzy dni robocze. O ile zaproponujesz jej kawę. Porządną.
Gdzie znajdziecie Gaję po spotkaniach? W stajni. Bo jak relaks, to w siodle. Albo w bibliotece. Tak, tak – ta stara dusza ciągle chodzi do biblioteki. Pochłania książkę za książką, a jej wyobraźnia: sky is the limit.
Gdy poprosiliśmy ją, żeby nam powiedziała czym się interesuje, lista nie miała końca: książki, podróże, jazda konna, kajaki, narty, góry, krzyżówki, planszówki, kwiaty, sztuka… i pewnie dlatego z każdym w zespole znalazła wspólny język. Lubi wyzwania. Kiedy daliśmy jej puzzle Trefla, okazało się, że 1000 elementów dla niej rozgrzewka. Ona układa puzzlowe dywany 3000+! Uwielbia schroniska górskie i wysokie szczyty – może dlatego tak dobrze radzi sobie z presją i nie chodzi na skróty.
W pierwszym roku pracy zorganizowała w Bee Dzień Chłopaka, w którym pokazała swoje skille barmańskie – i naprawdę nam zaimponowała. Okazało się, że czuje się jak ryba w wodzie w organizowaniu eventów. Gaja nie tylko ogarnia skomplikowane projekty, ale też zorganizuje imprezę tak, że nikt nie wyjdzie przed północą.
A poza tym? Zawsze wygląda super. W szpilkach, tych nowych botkach, stroju do jazdy konnej czy pod kocem z książką – wie, jak się wystylizować. Nasza sroka.

